Fotografia ślubna

Moi Drodzy!
Nie zdawajcie się na przysłowiowego wujka Henia, który kupił sobie niedawno cyfrową lustrzankę na wyprzedaży w pobliskim centrum handlowym albo, co gorsza, na kuzyna Szczepka, który na komunię dostał zestaw młody fotograf, od roku fotografuje i ma już nawet swój statyw.
Uwierzcie mi, że aparat fotograficzny, nawet wart kilkanaście tysięcy złotych, jest tylko narzędziem pracy; to setki godzin ‘pstrykania’ zdjęć i, co równie ważne, ich profesjonalnej obróbki czynią użytkownika aparatu zawodowym fotografem. Praca światłem, tak w studio, jak i w plenerze, dziesiątki fotoreportaży i każda sekunda spędzona z ‘mentorem’ wypracowują indywidualne spojrzenie na otaczającą rzeczywistość i uczy czujnego wypatrywania tego jedynego momentu; Waszego momentu.

Zastanówcie się też, czy jesteście gotowi zapłacić kilkaset, a nawet kilka tysięcy złotych fotografowi, który specjalizuje się w fotografii studyjnej i jest w niej naprawdę dobry, ale pracę reporterską, jaką niewątpliwie jest fotografia ślubna, traktuje jako zajęcie dorywcze?
Wielokrotnie widziałem fotografów, którzy myślami byli zupełnie gdzie indziej (np. na komputerze mają setkę nieobrobionych zdjęć z wczorajszej sesji studyjnej), a nawet zdarza im się dyskretnie ziewać, bo właściwie to niewiele ich interesuje, że ten nudny taniec babci Rity i dziadka Edwarda może być ich ostatnim, a to zdjęcie, które powinien teraz zrobić babcia będzie trzymała na stoliku nocnym przy łóżku w domu spokojnej starości do końca swoich dni na pamiątkę ukochanego, z którym spędziła najpiękniejsze dekady swojego życia. Dekady, które Wy tego dnia rozpoczynacie.

Jestem z zawodu fotografem, a z zamiłowania motocyklistą. W ramach autorskiego projektu fotograficzno-motocyklowego fotocyklista.pl objechałem całą Polskę wzdłuż granic dokumentując każdy ważny moment wyprawy, ucząc się dokonywania wyboru kadrów oraz momentów, obrazujących w pełni niepowtarzalny klimat najdalszych zakątków naszego kraju, nieraz w najbardziej ekstremalnych warunkach.

Nie obawiajcie się jednak, na Waszą uroczystość nie przyjadę motocyklem w kasku i wyprawowym rynsztunku. Przyjadę w stonowanym garniturze, idealnie wtapiając się wśród gości, by w żaden sposób, swoim wyglądem lub zachowaniem, nie odwracać uwagi od najważniejszych osób tego dnia; od Was.
Oczywiście posiadam bezterminową legitymację ukończenia Kursu dla fotografów i kamerzystów Archidiecezji Katowickiej, która potwierdza znajomość zasad zachowania fotografa podczas najważniejszych uroczystości w świątyniach katolickich.

Mam mnóstwo nietuzinkowych pomysłów na ślubne sesje plenerowe, a jeżeli macie własny, choćby pozornie skrajnie abstrakcyjny pomysł na zdjęcia, wówczas dostosuję się do najbardziej szalonego pomysłu!

Ileż można czekać na zdjęcia? Niejednokrotnie słyszałem to pytanie od znajomych, którzy nawet dwa tygodnie po ślubie nie widzieli jeszcze zdjęć z najważniejszego dla nich dnia. Najczęściej działo się tak, ponieważ fotograf miał ważniejsze rzeczy na głowie (np. miał cały tydzień popołudniową zmianę w swojej regularnej pracy albo akurat był w środku sesji egzaminacyjnej).
Wstępnej selekcji zdjęć dokonuję dla Was już w dniu zaślubin (pomiędzy ceremonią, a zabawą weselną), a cały materiał do wglądu udostępniam Wam następnego dnia!
Tej cechy nauczyłem się dokumentując imprezy dla jednego, z najbardziej znanych klubów muzycznych w Katowicach, gdzie mimo, iż pracowałem nieraz do białego rana, to manager klubu zdjęcia miał na swojej skrzynce pocztowej zanim wrócił do domu, a bawiący się tego wieczora klubowicze mogli tuż po przebudzeniu lajkować i komentować swoje zdjęcia na Facebook’u!

Brzmi zachęcająco? A to jeszcze nie wszystko!

Czy gośćmi na Waszym weselu będzie rodzina lub znajomi z zagranicy? By towarzyszyć Wam w tym wyjątkowym dniu przyjeżdżają z najdalszych zakątków świata i nie zawsze znają język Waszych ojców?
Świetnie! Na pewno ucieszy ich, że Wasz fotograf biegle włada nie tylko językiem polskim, ale także angielskim i słoweńskim, a komunikatywnie posługuje się językiem niemieckim oraz słowackim; nie będą zatem czuli się osamotnieni w czasie, kiedy Wy będziecie spędzać czas z innymi gośćmi.

Zapraszam do kontaktu celem umówienia spotkania, które nic nie kosztuje, a uśmiechnięty Pan fotograf nie gryzie!